PETYCJA PRZECIWKO WPROWADZENIU OBOWIĄZKOWEJ TZW. "EDUKACJI ZDROWOTNEJ"
APEL:
Ministerstwo Edukacji planuje wprowadzenie obowiązkowego przedmiotu „Edukacja zdrowotna”, który ma zastąpić dobrowolne „Wychowanie do życia w rodzinie”. Pod pozorem troski o zdrowie dzieci, nowy program promuje wczesną inicjację seksualną, oddziela seksualność od małżeństwa i rodziny, a także propaguje ideologię sodomską.
Pamiętamy słowa Pana Jezusa: „Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (Mt 18, 6). To, co proponuje Ministerstwo, będzie poważnym zagrożeniem dla niewinności dzieci.
Zdecydowanie sprzeciwiamy się tym zmianom i apelujemy o obronę prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z etyką katolicką.
Podpisz petycję w formie elektronicznej, którą wyślemy w Twoim imieniu do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Premiera Donalda Tuska.
To przewrotne! Kamień młyński dla Ministerstwa …
To najgorsze co można zrobić dzieciom; skrzywić je perwersją i odebrać normalne dzieciństwo! Sam byłem kiedyś dzieckiem i nie wyobrażam sobie tego, by zamiast mieć to, co było dla mnie dzieciństwem, brać udział w jakiś zboczeniach z obleśnymi pedrylami.
Powiedzmy sobie jednak jasno: Polska zobowiązała się w 2019r. do wprowadzenia owych "nauk" w szkołach, podpisując Konwencję Stambulską.
Totalnie przewrotne jest to, że ten dokument został podpisany z ramienia PiSu, który dziś się ponoć tak bulwesuje, na wprowadzanie zepsucia do szkół przez obecny rząd (zresztą najgorszy jaki mógł nastać)!
Czyżby PiS zapomniał co podpisał?
Nazywanie tego "ministerstwem edukacji",
to 1:1 z nazywaniem Jagielskiej lekarzem.
To tresura Polaków od dziecka do systemu
niesprawiedliwej samooceny i uległości ocenie innych
- w tworzeniu rzeszy niewolników.
Wynikiem tego odmóżdżony twór, który do końca życia
sam siebie dyscyplinuje. Wcześniej "co nauczyciel powie,
"jak oceni" - potem "jak oceni mnie szef"
(pogłaszcze i rzuci smaczną kość, czy kopnie);
w życiu prywatnym "co ludzie powiedzą" etc.
A teraz, w tych rzeźniach indywidualizmu i kreatywności,
poza tresurą i nauczaniem kłamstwa - jawna deprawacja
rodem z Piekła.
To tylko pozornie dobre działania.
Aby działania były dobre prawdziwie,
musi być zachowana ich hierarchia i kolejność.
To błąd na którym wykładają się bezrefleksyjnie Polacy raz po razie.
Wróg Boga i Polaków rzuca podobne kąsania, działając rozpraszająco.
Rozrzuca iskry po stodole wypełnionej sianem, a Polacy biegają,
zadeptują, tak że ich uwaga tylko na tym spoczywa.
Są zmęczeni fizycznie, psychicznie i nic nie zmienia się na plus.
Wróg zje, prześpi się i dalej rzuca swoje węgielki.
Żeby ułożyć skuteczny i prosty "modus operandi" należy zadać sobie
podstawowe pytanie: "kim jest wróg, i komu służy?"
Jeśli słuszne padną odpowiedzi, będzie wiadomo jak z tym walczyć.
Przez to, że nie krew i ciało prowadzi z nami walkę,
odpowiednio należy dobrać broń.
Naszą pomocą tylko Bóg, więc co należy zrobić?
Napisano, że Bóg jest Sędzią Sprawiedliwym, który za dobro nagradza
a za złe karze - czy wierzymy w to?
Jeśli tak, rozejrzyjmy się wokoło i głośno powiedzmy,
czy teraz nagradza nas czy karze?
Bronią Polaków powrót do Świętej Wiary Katolickiej,
z którą żydostwo walczyło XX wieków i wtedy w czystości wiary,
oręż Różańca Świętego - to uderzy bezpośrednio w pana
tych sług diabelskich okupujących nasze ziemie odcinając im łapy,
a węgle rozpalone spadną im pod nogi i na ich głowy.
Nie oszukujmy się, że coś można zrobić protestami,
podpisami etc. - po ludzku zrobimy tyle samo siedząc i drapiąc się po tyłku.
Polecam nutę ŻYJ PRAWDĄ - ODDYCHAJ ŚWIATŁOŚCIĄ