Catholic during the Great Apostasy

I am nothing, just dust, a worm crawling at Your feet.... Lord I am unworthy of Your gaze! Let us build the Church in souls on the rock of our faith.
timeofapostasy.blog

Neomoderniści zdołali jednak wprowadzić do nowego tekstu soborowego właśnie to słowo trwa (subsistit), otwierając w ten sposób drogę do „demontażu” Kościoła i wiecznej zguby wszystkich – katolików i niekatolików – poprzez współczesny ekumenizm, który uznaje wszystkie wspólnoty heretyckie i schizmatyckie – „prawosławnych”, anglikanów, luteran itd. – za już należące, choć nie w pełni, do jedynego Kościoła Chrystusowego, w którym Kościół katolicki miałby jedynie trwać, zamiast być z nim utożsamiany w sposób wyłączny.

niewolnikmaryi.com

„Trwa w” (subsistit in), a nie „jest”: stary wybieg z Dominus Iesus (i Lumen Gentium) krótko wyjaśniony przez księdza Mancinellę.

Temat subsistit in jest doskonale znany i tak stary jak sam Sobór. Na Radio Spada wielokrotnie o nim pisaliśmy, również w ostatnim czasie, zwłaszcza w odniesieniu do Dominus Iesus (2000), będącej typowym przykładem pozornego wyhamowania rewolucji. Poniżej przedstawiamy krótką, a zarazem trafną analizę księdza Andrei Mancinelli (1956–2024), który w swoim sztandarowym dziele Zamach w Kościele. Dokumenty i kroniki o przewrocie: od pierwszych intryg do pontyfikatu przejściowego, od Grupy Reńskiej aż po czasy współczesne rozwiewa wszelkie dwuznaczności w tej kwestii. […] Lumen Gentium stwierdzała: „Jedyny Kościół Chrystusowy […] na tym świecie, ustanowiony i zorganizowany jako społeczność, trwa (subsistit) w Kościele katolickim, rządzonym przez następcę Piotra i biskupów pozostających z nim we wspólnocie”[1]. Chodziło więc o jedno słowo (trwa), ale o słowo, pod którym kryje się jedna z najpoważniejszych kwestii wiary. Doktryna katolicka zawsze bowiem utożsamiała Kościół Chrystusowy wyłącznie …

2144
sługa Boży

SV2 to formalna apostazja, więc to co stoi na tym fundamencie,
jest obiektywnie przeklęte.
W imię tego, że Chrystus nic wspólnego nie ma z beliarem,
w podobnej sytuacji jest i una-cum'oterstwo,
bowiem wyrażanie jedności z tworem plującym jawnie na Boga
i nazywanie tego Prawdziwym Kościołem Katolickim
- w tym przypadku, jest już ponad wszelką wątpliwość bluźnierstwem
i uporczywym trwaniem w herezji.
Każda Msza z wyrazem jedności z przeklętymi, jest świętokradcza.

Walczyć o prawdę

Ekumenizm niekatolicki wprowadził w obręb Kościoła Jan Paweł II w Asyżu w 1986 roku.

Ty zawsze niezmiennie od wieków
ukryty w pokucie i w żalu za błędy
tuż obok blisko mej duszy
a ja szukałem Cię gdzieś w oddali
w miejscach ukrytych
głębokich i ciemnych
w szacie wyklętej
w diabelskich wersetach
a Ty stałeś w biel spowity
Kim jestem!? – krzyczy ma dusza
Kim jestem ? – błagam powiedz
chociaż jedno światełko pokaż mi Boże!

niewolnikmaryi.com

Chociaż iskierkę małą

w ciszy poranka klękam przed Tobą chciałbym krzyczeć Dlaczego Panie? ! lecz ja wiem więc szeptem mówię Wybacz mi Boże. wiele godzin przede mną wiele spraw mnie czeka Ty zawsze niezmiennie od wieków ukryty w pokucie i w żalu za błędy tuż obok blisko mej duszy a ja szukałem Cię gdzieś w oddali w miejscach ukrytych głębokich i ciemnych w szacie wyklętej w diabelskich wersetach a Ty stałeś w biel spowity Kim jestem!? – krzyczy ma dusza Kim jestem ? – błagam powiedz chociaż jedno światełko pokaż mi Boże! chociaż jedno…tylko o to proszę krew płynie z ran To ja ! To ja ! byłem katem Twoim ból chcę zabrać na siebie z Twoich ramion ściągnąć krzyży wiele niech moja dusza czerwienią się mieni Jak mogłem zapomnieć ile razy raniłem Ciebie ? Powiedz czy jeszcze coś ze mnie zostało co odrodzić się może? Czy już tylko ręce splamione chłostą bolesną w pamięci zostaną? Chociaż iskierkę małą ….proszę Chcę krzyczeć nie chcę płakać lecz cicho mówię proszę Arkadiusz Niewolski 2019 Arkadiusz Niczym jestem, …

246

Teologia katolicka nie zalicza objawień prywatnych do „depozytu wiary” i uzależnia ich przyjęcie od roztropnego rozeznania. Starotestamentowe kryterium, zgodnie z którym słowo wypowiedziane „w imię Pana”, które się nie spełnia, nie pochodzi od Boga (Pwt 18, 21–22), jest często przywoływane przez krytyków Niebieskiej Księgi przy analizie zapowiedzi dotyczących lat 1998 i 2000.
Należy dodać drugi poziom rozumowania, często pomijany: nawet gdyby – co w przypadku Gobbiego nie zostało wykazane – jakieś objawienie prywatne otrzymało pełną aprobatę Kościoła, nie oznaczałoby to obowiązku wierzenia w nie aktem wiary.

niewolnikmaryi.com

Niespełnione proroctwa księdza Stefana Gobbi i brak uznania ze strony Kościoła.

Jednak umiarkowani konserwatyści odwołują się teraz również do jego przesłań skierowanych przeciwko biskupowi Lefebvre’owi Redakcja To, że w prowadzeniu swojego ataku cons-moderaci (cons-zdesperowani?) działają w całkowitym chaosie, jest rzeczą powszechnie znaną, ale teraz wkraczamy już w sferę komizmu. Choć na różnych frontach: najpierw kulawe argumenty doktrynalne, szczegółowo obalone (zob. tutaj), następnie legendy, z historyjką o Ojcu Pio przeciwko bp. Lefebvre’owi (sprostowanie tutaj i tutaj), potem – gdy cała sprawa zatonęła (łącznie z dodawaniem i usuwaniem na jednej z tych stron) – przeszli do przywoływania franciszkańskiego posłuszeństwa, lecz i tutaj odpowiedź nie kazała na siebie długo czekać. A jeśli nie była bez znaczenia fałszywa wiadomość o exodusie kapłanów i wiernych z FSSPX, nagłaśniana przed i po konsekracjach, to teraz doszli już nawet do orędzi księdza Gobbiego, powielanych przez stronę medziugorską (o wszystkich problemach związanych z medziugoryzmem można …

558

Przestali pisać Biblię, ponieważ ile można pisać o karach, które na nich spadają.
Chrześcijanie powinni zacząć, ponieważ postępują teraz tak samo i kara za karą…
W sumie powszechna apostazja to nie kara, tylko następstwo grzechu.
Czy Bóg nas teraz karze?
Nie.
Po co karać głupców, którzy sami się niszczą?
Nawet szatan nie jest taki głupi, żeby wmawiać człowiekowi, że mężczyzna może urodzić dziecko, ale ludzie są…

niewolnikmaryi.com

Słowa w ciszy..

Napisze krótki list do samego siebie. Chciałem powiedzieć samemu sobie, co o sobie myślę, a może chciałem wytłumaczyć, dlaczego jestem taki, jaki jestem.Tylko nie wiem po co. Może dlatego, że nie słucham nikogo, to może sam siebie posłucham?Mało prawdopodobne, ale zawsze jest nadzieja. Nie, to nie będzie list. To tylko monolog, a może lista żalów i narzekań. Tylko że słowa płyną, a konkretów nie widać.Zawsze sam. Zawsze ze swoimi wierszami, obojętnie czy ponurymi, czy wzniosłymi, ale na pewno niezrozumiałymi.Wiele lat temu prowadziłem bloga poetyckiego i chociaż słowa tam pisane były ciężkie, ponure; były nawet skargi, że zbyt samobójcze i powinny być zakazane dla młodych ludzi – ale były reakcje, blog często na pierwszym miejscu wśród poetyckich blogów.Brak reakcji boli bardziej niż krytyka…Tylko tak sobie bredzę… Czasami można.Docierają do mnie wieści, że pewne środowiska kapłanów doradzają nie czytać dla „większego dobra”…Ale czasami ktoś napisze słowa, które sprawiają, że serce się …

252

Można zatem i trzeba iść coraz wyżej, czyli doskonalić się w życiu chrześcijańskiem, a ta doskonałość niczem jest innem jedno ściśjejszem zjednoczeniem się z Bogiem przez miłość i wierniejszem naśladowaniem Chrystusa Pana.
Aby utworzyć obraz doskonały, nie wystarczy rzucić tylko główne rysy, ale potrzeba takowe wykończyć; podobnie aby życie chrześcijańskie było doskonaleni, winno nie tylko w głównych swoich aktach ale i w pomniejszych przedstawiać podobieństwo do Chrystusa Pana. Ponieważ to podobieństwo wyraża się na duchu. który w skutek tego nie żyje wedle żądz ciała i własnych zachceń, ale według natchnień laski i światła prawdy Chrystusowej, przeto życie doskonałe zowie się również duchownem.

niewolnikmaryi.com

Cóż ja mam w niebie, albo czegom chciał na ziemi oprócz ciebie… Boże!

Życie chrześciańskie jest to odblask życia Bożego, czyli życie nadprzyrodzone, którego twórcą, mistrzem i wzorem jest Jezus Chrystus, sprawcą przez łaskę Duch Święty, widomym nauczycielem i kierownikiem Kościół katolicki, celem zjednoczenie z Bogiem. Pan Bóg wyniósł pierwszego człowieka do stanu nadprzyrodzonego, bo mu dał nie tylko dary przyrodzone, ale nadto z hojności swej dziwnie wielkiej łaski nadprzyrodzone, a mianowicie sprawiedliwość i świętość, przez którą człowiek stał się uczestnikiem życia Bożego i przysposobionym synem Bożym. Łaski te nadprzyrodzone, które miały przejść na cały ród ludzki, utracił Adam przez grzech tak dla siebie jak dla potomstw a, w skutek czego niebo zostało zamknięte dla ludzi. Atoli Bóg w miłosierdziu bogaty zesłał im na ratunek Syna swojego, który przyszedłszy na świat w ciele człowieczem, nie tylko uczył prawdy i wskazywał drogo do nieba, ale śmiercią swoją pojednał ród ludzki z Bogiem i wysłużył mu łaskę poświęcającą jako źródło życia nadprzyrodzonego …

1428
Walczyć o prawdę

Po SWII ma się wrażenie jakby ośrodkiem był globalizm, w tym religijny.

Kiedy następnie papież Wojtyła wymienił imię Jezusa Chrystusa, przedstawił Go tak, jakby On i Jego Kościół byli opcjonalni – jedynie pewnym celem idealnego doskonalenia. Tymi słowami i tymi czynami Jan Paweł II: 1) naruszył Pierwsze Przykazanie Boże; 2) utwierdził niekatolików w ich błędach, jeszcze bardziej ich w nich zakorzeniając; 3) szerzył wśród katolików mentalność relatywistyczną i indyferentystyczną, która dziś nieubłaganie wygasza wiarę (rozumianą jako prawdziwa katolicka wiara dogmatyczna) ludu chrześcijańskiego.

niewolnikmaryi.com

Zrozumieć Wojtyłę, aby zrozumieć Bergoglia. Apostazja Asyżu ’86 wyjaśniona jasno, bez łagodzenia ocen i odniesiona do czasów obecnych.

Ten fundamentalny fragment, kluczowy dla zrozumienia obecnego kryzysu, pochodzi z arcydzieła księdza Andrei Mancinelli (1956–2024) Zamach stanu w Kościele. Dokumenty i kroniki o wywrotowej działalności: od pierwszych intryg do papieża przejściowego, od Grupy Reńskiej aż po czasy obecne. 27 października 1986 r.: Jan Paweł II osobiście zaprasza przedstawicieli wszystkich najbardziej rozpowszechnionych religii świata na ekumeniczne spotkanie modlitewne w Asyżu, mieście św. Franciszka. Około miesiąc wcześniej, w artykule opublikowanym w L’Osservatore Romano, mającym przygotować katolików na wstrząsające wydarzenie, jakim miał być Asyż, bp Mejía (ówczesny wiceprzewodniczący Papieskiej Komisji Iustitia et Pax, dawny kolega ze studiów młodego ks. Karola Wojtyły na Angelicum, a później – rzecz jasna – również kardynał) ujawnił fundamentalną herezję, która stanowiła podstawę tego ekumenicznego spotkania modlitewnego: „Wspólna obecność (przedstawicieli różnych religii – przyp. red.) opiera się …

499

Dla gniewu nie masz nic świętego, nic nietykalnego; on nawet przeciwko niebu się zrywa. Stąd tyle bluźnierstw, tyle wyrzekań na Boga, tyle bezbożnych skarg przeciw Opatrzności!
– Gniewamy się nie tylko na tych, którzy nas obrazili, ale także i na tych, których mamy w podejrzeniu, iżby nam w przyszłości mogli ubliżyć i tak obchodzimy się z nimi, jakby z naszymi winowajcami. Do tego stopnia dochodzi nasza genialność na polu występków. Często nawet nie wiemy, na kogo się gniewać, jednak się gniewamy, a jeżeli tego gniewu nie mamy na kim wywrzeć, wywieramy go na sobie samych.

niewolnikmaryi.com

I cóż w tym nowego, że ci nieprzyjaciel szkodzi, przyjaciel obraża, …?

1. Gniewam się na gniew. Ten tylko rodzaj gniewu jest sprawiedliwy tj. gniew przeciwko temu zjadliwemu i ohydnemu potworowi, przeciw temu nieprzejednanemu i gwałtownemu uczuciu, które opanowawszy raz człowieka, niszczy w nim prawie całkowicie ślady ludzkiej natury. Gniew jest chwilowym szaleństwem. Człowiek zagniewany nie jest panem siebie, szuka odwetu i zemsty, zapomina o wszelkich względach na przyzwoitość, na stosunki pokrewieństwa i przyjaźni, rzuca się ślepo na ostrze pocisków, które przeciw bliźniemu skierował, jako spadający z wysokości odłamek muru kruszy się i rozbija na tym przedmiocie, który ma szczątkami swymi zasypać. Gniew piękności szkodzi. Oczy zagniewanego pałają ogniem, żyły nabrzmiewają, włosy stawają, wargi popadają w konwulsyjne drganie, zęby zgrzytają, nozdrza się nadymają, a gwałtowne wybuchy głosu prawie rozsadzają piersi. Żadna inna namiętność nie szpeci tak bardzo całej postaci człowieka, jak gniew. Twarz brzydnieje, czoło pokrywa się zmarszczkami, głowa się …

1531
sługa Boży

„Dla gniewu nie masz nic świętego" - chyba że jest to święty gniew.
Owszem, gniew nie tylko może być, ale powinien być świętym.
Klasycznym przykładem braku takiego - jest stan obecnej Polski,
wobec ujeżdżającego ją do skonania okupanta.
Chrystus uniósł się świętym gniewem skręcając bat,
i gnając bankierów. Całkowita demonizacja gniewu,
jest takim złem jak same demony, a idzie w parze z pacyfikacją
ludu, źle rozumianym nadstawianiem drugiego policzka.

Polega ona na podchwytywaniu „łask chwili ”. Jak w przyrodzie działają na nas ustawicznie fale atmosferyczne, tak w porządku nadprzyrodzonym dochodzą nas ciągle fale łask.
Każda chwila niesie nową pomoc łaski, każdy obowiązek, jaki na nas spada, związany jest z osobną łaską uczynkową, każde zdarzenie, każda okoliczność życia jest brzemienna w moc nadnaturalną dla nas. Jak słońce jest poniekąd narzędziem, przez które Bóg rozlewa w świecie światło, ciepło i siłę, tak najświętsze Człowieczeństwo Chrystusowe jest najdoskonalszym narzędziem, przez które Bóg rozsyła łaski na cały świat duchowy. Te dobre myśli i uczucia, które w nas powstają poniekąd bez naszego współdziałania i nas zapraszają do cnoty, te szlachetne poruszenia i porywy, jakich każdy doświadcza w sobie, — to wszystko są namacalne skutki działania łask uczynkowych, które ustawicznie płyną ku nam i nas orzeźwiają, oświecają i do dobrego pobudzają.

niewolnikmaryi.com

Praktyczne wskazówki dla życia duchowego (1). Praca wewnętrzna.

„Pragnąłbym bardzo żyć prawdziwym życiem duchownym, ale nie wiem, jak je zdobyć. Nie widzę jasno, od czego zacząć; nie mam żadnego rozkładu pracy wewnętrznej.” Jakże często podobne skargi rodzą się w duszach dobrej woli. Takim duszom „szukającym” poświęcamy to „Wtajemniczenie w umiejętność świętych”, w którym podajemy zasadnicze wskazówki praktyczne dla życia duchownego. PRACA WEWNĘTRZNA Na próżno żyje, kto nie usiłuje stać się prawdziwie świętym. Bo czyż nie jesteśmy stworzeni na to, byśmy byli świętymi? Przez świętość spełniamy wszelaki obowiązek swój, w niej znajdujemy niezamącony pokój i prawdziwe szczęście. Czy świętość jest możliwa dla mnie? — Owszem, ona właśnie jest dla ciebie. Tylko zważ dobrze, co to jest świętość. Powiadają teologowie, że świętość polega na miłości. Słusznie. Im kto więcej ma miłości, tym bardziej jest zjednoczony z Bogiem, tym doskonalej Boga swego posiada, tym jest świętszy. Ale miłości nikt własnym nie zdobędzie wysiłkiem. Jest ona najprzedniejszym darem …

11

W czasach zwłaszcza obecnych, gdy tak wiele pomocy nieba nam potrzeba, gdy potrzeby nasze coraz liczniej występują i coraz więcej naglącymi się stają, błagajmy Boga w imię Krwi Przenajdroższej o pokój i tryumf Kościoła, o niezależność stolicy apostolskiej, o rozszerzenie wiary świętej; módlmy się za biskupów naszych, za kaznodziei i spowiedników; za przyjaciół i nieprzyjaciół, za wszystkich wiernych i niewiernych. Uciekajmy się do Krwi Przenajdroższej we wszelkich troskach duszy i ciała, we wszelkich potrzebach doczesnych i wiecznych, nie określając miary naszej ufności, nie ścieśniając granic wszechmocności Bożej. Czyliż bowiem Bóg Ojciec mógłby nam odmówić czegoś, co jest wartości mniejszej, skoro nam dał to, co jest ceny nieskończonej, dając Krew Syna swojego Jezusa Chrystusa?

niewolnikmaryi.com

Uciekajmy się do Krwi Przenajdroższej!

Krew Przenajdroższa Jezusa, Boga-człowieka, będąca ceną okupu rodzaju ludzkiego, jest wartości nieskończonej. Cześć oddawana tej Krwi jest: podstawą, treścią i końcem artykułów naszej wiary świętej. Podstawą— gdyż bez Krwi Przenajdroższej nie byłoby tajemnic: Wcielenia, Odkupienia, Ofiary ołtarza i Eucharystii świętej; treścią— ponieważ w obfitym źródle Krwi Chrystusowej, Kościół czerpie niezrównane bogactwo swych skarbów duchowych; końcem — bo jedynie mocą zasług tej Krwi, mamy nadzieję pokonać piekło a osiągnąć niebo. Nadto, nabożeństwo do Krwi Przenajdroższej jest związką łączącą wszelkie inne nabożeństwa, mimo ich wielkiej w Kościele naszym rozmaitości; jest i wzajemnym ich dopełnieniem, mimo pozornej między nimi odrębności. I tak: jeżeli postępując porządkiem roku kościelnego, rozpoczniemy od Adwentu, już w tym czasie świętego przygotowania do Bożego Narodzenia, jako też w samą tę wielką uroczystość, przedstawia się oczom duszy naszej Ten, co pożądany od narodów z niebios zstąpił …

245

Nabożeństwo do Matki Najśw. jest nie tylko ważne, ale i konieczne, jeśli chcemy obficie czerpać ze źródeł życia. Rozłączać Chrystusa od Jego Matki to znaczy tracić z oka istotną rolę Jego Człowieczeństwa św. w udzielaniu łaski bożej. Kiedy się zaniedbuje Matkę, przestaje się rozumieć Syna. Czy nie tak się stało z narodami protestanckimi? Odrzucili nabożeństwo do Matki Najśw. pod tym pozorem, żeby nie ubliżać chrystusowi jako jedynemu pośrednikowi, a czyż nie skończyli na tem, że stracili wiarę nawet w Jego bóstwo? Jeśli Chrystus jest naszym zbawcą, naszym pośrednikiem, naszym bratem starszym, ponieważ przyjął naturę ludzką, jakżeż Go prawdziwie kochać, jak upodobnić się do Niego, a nie mieć szczególniejszego nabożeństwa do Tej, która Mu dała właśnie tę naturę ludzką…

niewolnikmaryi.com

Kiedy się zaniedbuje Matkę, przestaje się rozumieć Syna!

Witaj, o Matko, w złocistym diademie, Stokroć jaśniejsza, niźli ranna zorza! Zdroje łask Bożych spuszczaj nam na ziemię, Niebios Królowo – cudna Matko Boża! Króluj nam w Polsce, rządź nami wszechwładnie, Pomnij, że Twoją jesteśmy własnością. Niech każdy dzisiaj do Stóp Twych przypadnie I niechaj woła z miłością: „Królową naszą Cię uznajemy, Wiernie, o Pani, służyć Ci chcemy, Wstaw się za nami do Syna! My tysiąckrotnie Ci powtarzamy, Że Cię nad życie, Matko, kochamy, Salve, salve… Regina!”. Karmelita bosy „Głos Karmelu”, rok II, nr 5, maj 1928. „… Mamy być jak Jezus <<Filius Dei et Filius Mariae>>, synami Boga i synami Marji. Jezus jest jednym i drugim w sposób doskonały, jeśli więc chcemy odtworzyć Jego obraz w duszy naszej, powinniśmy wycisnąć w sobie ten rys podwójny. Pobożność nasza nie byłaby prawdziwie chrześcijańska, gdyby nie obejmowała Matki Słowa Wcielonego. Nabożeństwo do Matki Najśw. jest nie tylko ważne, ale i konieczne, jeśli chcemy obficie czerpać ze źródeł życia. Rozłączać …

320

Ale pokorna Maryja zawsze odnosić będzie nad pysznym szatanem zwycięstwa i to tak świetne, iż wreszcie zetrze głowę, siedlisko pychy. Zawsze uda się Jej wytropić jego wężową złośliwość, rozładować jego grymasy piekielne, rozwiać jego zamysły diabelskie, i aż do końca wieków zabezpieczać swe wierne sługi przed uchwytem jego okrutnych łap. Ale moc Maryi nad wszystkimi szatanami rozbłyśnie przede wszystkim w czasach ostatecznych, kiedy to szatan czyhać będzie na Jej piętę, czyli na Jej pokorne sługi i wierne dzieci, które Ona wzbudzi do walki z nim. W oczach świata będą oni mali i biedni, poniżeni, prześladowani i uciskani, jak pięta w stosunku do innych członków ciała. Ale w zamian za to będą oni bogaci w łaski Boże, które im Maryja rozdawać będzie obficie, będą wielcy i wzniośli w świętości przed Bogiem, wyniesieni ponad wszelkie stworzenie, pomocą Bożą wspierani, iż piętą swej wespół z Maryją zmiażdżą głowę szatana i staną się sprawcami triumfu Chrystusa(…).

niewolnikmaryi.com

Wzniecać będą wszędzie ogień Bożej miłości!

Bóg położył nie tylko jedną nieprzyjaźń, ale wiele, nie tylko pomiędzy Maryją i szatanem, ale pomiędzy potomstwem Najświętszej Dziewicy a potomstwem szatana. To znaczy, iż Bóg położył nieprzyjaźń i wewnętrzną odrazę między prawdziwymi dziećmi i sługami Najświętszej Panny a dziećmi i niewolnikami szatana. Nie miłują się oni wzajemnie i nie ma między nimi żadnej łączności wewnętrznej. Dzieci Beliala, niewolnicy szatana, miłośnicy świata – na jedno to bowiem wychodzi – prześladują dotąd i w przyszłości prześladować będą bardziej niż kiedykolwiek wszystkich, co należą do Najświętszej Dziewicy, podobnie jak ongiś Kain prześladował brata swego Abla, a Ezaw brata swego Jakuba, oni bowiem wyobrażają potępionych i wybranych. Ale pokorna Maryja zawsze odnosić będzie nad pysznym szatanem zwycięstwa i to tak świetne, iż wreszcie zetrze głowę, siedlisko pychy. Zawsze uda się Jej wytropić jego wężową złośliwość, rozładować jego grymasy piekielne, rozwiać jego zamysły diabelskie, i aż do końca wieków …

1241
IS 2201

Pokora jest o wiele potężniejsza niż pycha.

nabożeństwa się zaczęły
na Wołyniu słychać tylko polskie śpiewy
i ukraińskie złowrogie szepty
ukradkiem kosy i siekiery naostrzyli
na zdradzieckie mordy ruszyli
zabijali ,ćwiartowali i gwałcili
wszystko dlatego bo Polaków nienawidzili
maluchów płacz uciszali, główki im rozbijali
200 tys kobiet i dzieci w przeważającej części
tchórzliwe złodziejskie hieny wymordowali
………
gdy krzyki zabijanych już ustały
zwyrodnialcy ukraińscy rzucili się grabić
w krwi niewinnej umazani
cieszyli się bo pierzyny i poduszki zabierali

niewolnikmaryi.com

Krew Wołynia

zboże w słońcu złotem się mieni po horyzont piękna ziemia to nasz Wołyń! Polska była tu od wieków tradycja kwitła jak kwiat jabłoni w niedziele spotkania tylko w kościele niczym wróbelki dzieci szczebiotały wesoło podskakując na msze zmierzały ci co dalej mieszkali furmankami zajeżdżali wystrojeni , uśmiechnięci czasy ciężkie, niespokojne lecz oni do Boga zmierzali wiarę w Niego w sercach mieli czarne banderowskie chmury też widzieli lecz nie wierzyli w zdradę tych z którymi jeszcze rano mlekiem się dzielili ……. nabożeństwa się zaczęły na Wołyniu słychać tylko polskie śpiewy i ukraińskie złowrogie szepty ukradkiem kosy i siekiery naostrzyli na zdradzieckie mordy ruszyli zabijali ,ćwiartowali i gwałcili wszystko dlatego bo Polaków nienawidzili maluchów płacz uciszali, główki im rozbijali 200 tys kobiet i dzieci w przeważającej części tchórzliwe złodziejskie hieny wymordowali ……… gdy krzyki zabijanych już ustały zwyrodnialcy ukraińscy rzucili się grabić w krwi niewinnej umazani cieszyli …

1401
magdalena Kozłowska

youtube.com/watch?v=aOvM_Q9iL6A
Panie prezydencie, dlaczego?

Nigdy jak w tych dniach nie było tak oczywiste, co znaczy pozostawać poza „dobrą walką” i ostatecznie poza Kościołem wojującym.
Nie muszę mówić, że ciągłe, pełne nadziei i ufności wyciąganie rąk ku bratu Leonowi XIV Prevostowi, błagając o serdeczne uściski, może wydawać się – zanim jeszcze stanie się ckliwe – bezużyteczne i jedynie retoryczne. Ufam, że to czas i rzeczywistość uświadomią, podczas trudnej przeprawy przez pustynię, która czeka przyjaciół lefebrystów, iż epoka rozmów i wizyt kurtuazyjnych ad limina proditorum („do progów zdrajców”) skończyła się na zawsze.
Po drugiej stronie mamy rozmówcę milczącego, rozproszonego i nieobecnego, który od ponad roku zasiada na Stolicy Piotrowej i który – niczym zwykły urzędnik katastru – niczego nie oczekiwał ani nie pragnął, poza „autorytatywnym” zamknięciem sprawy Bractwa Kapłańskiego Świętego Piusa X (FSSPX), aby potem móc wyjechać na wakacje do Castel Gandolfo, między sportem, spacerami, pocałowaniem jakiegoś nieszczęsnego dziecka i …More

niewolnikmaryi.com

Wakacje Prevosta i wielki zamęt po konsekracjach.

Strobosfera nr 93 Tysiąc razy lepsi lefebryści od tych wiarołomnych konserwatystów […], […], dwulicowców, bufonów, niemiłych Bogu i Jego nieprzyjaciołom, bezmyślnych, niedorosłych i bezużytecznych estetów. (Niżej podpisany na prywatnym czacie, a pozostawiam wam wyobrażenie, co mogło mi się wymknąć w miejscach oznaczonych wielokropkiem „[…]”). autor: Piergiorgio Seveso Ta rubryka pragnie spokoju, podobnie jak zresztą całe nasze życie: rozmów z najbardziej zaufanymi przyjaciółmi pod ukochanymi krużgankami mojego Uniwersytetu, krótkich rozpraw o wielkich prawdach, „dzięki którym życie i śmierć zostają oświetlone”, kąśliwych drwin i ciętych szyderstw z dzisiejszych lub odwiecznych wrogów, nieustannego i ponawianego potwierdzania Prawdy katolickiej oraz czynnego oczekiwania na papieską Restaurację. Tak dzień po dniu, pora roku po porze roku, godzina po godzinie aż do dnia Rzeczy Ostatecznych. Są jednak chwile, w których Historia (Kościoła) i wszystko wokół zdaje się nabierać rozpędu, a nawet …

3377
wieslawa Januchowska

Prevost nie jest katolickim papieżem - to Antychryst. Ostatnim ważnym Papieżem Kościoła Katolickiego był Pius XII (1958r) i na tym koniec.

Walczyć o prawdę

Prevost jako katolicki papież ma ciągłe wakacje, bo zdecydowanie nie głosi nauczania Kościoła Katolickiego tylko tylko globalizm i międzyludzkie zjednoczenie.

Świat nie zna nas (1 Jan 3, 1). To jeszcze nie najgorsze. My sami już się nie znamy. „Prawdziwie rozpacz to i niezastąpiona strata, że zatraciła się w nas świadomość tego, że jesteśmy synami Bożymi, że każdemu z nas przysługują prawa, więcej warte niż korony królewskie”.
Nie ma myśli, która mogłaby nas napełnić tak wielkim uczuciem wolności i radości, taką dumą i takim szczęściem, jak świadomość tego. Należałoby sądzić, że wśród bezustannego uniesienia dźwięczą u nas chrześcijan radosne dzwony świąteczne. Nie! Nic z tego nie słychać!” (Emil Fiedler).
Czyś możemy wymagać, by świat nas znał?
Sami wpierw poznajmy się na nowo. Musimy zrozumieć, kim jesteśmy, odzyskać świadomość nadprzyrodzonej boskiej naszej wielkości. Przepełniać nas powinna niewymowna wdzięczność dla Ojca, święta duma, błoga radość i pewność zwycięstwa. A reszta sama się spełni.

niewolnikmaryi.com

Rycerz Maryi – zdobywca świata w słońce odziany!

Czasy nasze nazywamy już apokaliptycznymi, końcem świata, czasami strasznej walki duchów i potężnych rozstrzygnięć. W Księdze Objawienia św. Jana przedstawione są te olbrzymie zapasy między niebem i piekłem jako walka dwóch wielkich zjawisk. „I ukazał się znak wielki na niebie; Niewiasta obleczona w słońce, a księżyc pod jej nogami, a na jej głowie korona z gwiazd dwunastu…. I ukazał się inny znak na niebie, to jest smok wielki, ryży, mający siedem głów i rogów dziesięć, a na głowach jego siedem koron… A smok stanął przed niewiastą, która miała porodzić, aby, gdy porodzi, pożreć jej syna. I porodziła syna, mężczyznę, który ma rządzić wszystkie narody laską żelazną: i porwany został syn jej do Boga i do Tronu Jego… I rozgniewał się smok na niewiastę i poszedł walczyć z resztą jej potomstwa, z tymi, co zachowują przykazania Boże i mają świadectwo Jezusa Chrystusa” (Apok 12). Tą niewiastą jest Kościół. Jest nią też Maryja. Owym smokiem zaś jest Lucyfer. Czasy końca świata noszą wyraźne …

1395
sługa Boży

Ciekawy wpis ze świetnym tytułem.
Duma jest czymś wtórnym.
Początkiem dobrej drogi - Bojaźń Boża.
Przez nią poznajemy naszą małość i nicość.
Przez tę nicość poznajemy niepojętą wielkość Boga.
Pracująca w nas, Boża Bojaźń, zaczyna leczyć zranienia i otwierać serce,
a wraz z tym otwieraniem zaczynamy poznawać Prawdziwą Miłość.
Bez tej Miłości nie ma nadziei.

Pokazuje się teraz wykonawców, końcowych oprawców, dlatego że to jest wygodne, a wymazuje się pamięć o zdrajcach i judaszach.
Piłat wydał wyrok — to jest fakt, ale że uczynił to pod wpływem kłamców i judaszy krzyczących: „Ukrzyżuj!”, to nie jest już tak eksponowane, a przecież bardzo ważne.

niewolnikmaryi.com

Zło zwycięża dzięki ludziom, którzy je wspierają!

Bóg pokazuje nam, czym naprawdę jest miłość, czym jest życie w prawdzie. To, że ktoś odrzuca istnienie Boga, nie powinno zmieniać naszego postępowania. Dlaczego? Ponieważ prawda jest jedna, jest niezmienna i nie ma żadnego zabarwienia emocjonalnego. Prawda jest po prostu prawdą. Jeżeli ktoś odrzuca Boga, a następnie zabije kogoś, łamiąc przykazanie Boże, np. własne nienarodzone dziecko, to i tak zostaje mordercą. Czy osoba niewierząca, ale zabierająca czyjąś własność, nie jest złodziejem? Czy osoba mówiąca fałszywe świadectwo nie jest kłamcą? Można by tak dalej rozważać, ale to nic nie zmieni. Człowiek chcący zachować elementarne podstawy człowieczeństwa musi postępować zgodnie z przykazaniami Bożymi. Całkowita apostazja polega właśnie na odrzuceniu wszystkiego, co pochodzi od Boga. Najpierw pokazuje się zło w dobrym świetle, budując pozytywną narrację wokół czegoś, co jest szkaradne, jak postępowanie Judasza, a następnie następuje wskazanie na usprawiedliwienie, które nastąpi bez żadnych …

1511
wacula25wp.pl

Piękny obraz prawdy. 👏 👏 👏 👏 👏 👏 🙏 🙏 🙏

Opowiadają o mędrcu pogańskim Diogenesie, iż pewnego dnia w samo południe chodził z latarnią po rynku ateńskim i zdawał się przy jej świetle pilnie czegoś szukać. „Za czem tak patrzysz” zapytał go ktoś z przechodniów. „Szukam człowieka„, odrzekł mędrzec. „Jak to człowieka?! czy nie widzisz, że pełno jest ludzi na rynku.” „Tak — odpowiedział na to mędrzec — „ale to nie są ludzie jedno bydlęta, bo zamiast żyć według rozumu, jako ludzie, dają się kierować i rządzić swoim bydlęcym żądzom.”
O jakże i dzisiaj mało jest ludzi na świecie!
Inni wyswobadzają wprawdzie ducha z poniżających kajdan ciała i karmią go nauką, lecz ta wolność nie jest całkowita, ani ten pokarm wystarczający, bo brak im poznania i miłości Boga. Życie umysłowe jest u nich rozwinięte, ale za to zaniedbane życie religijne; a więc i oni nie są ludźmi doskonałymi.

niewolnikmaryi.com

Służyć Bogu — oto zadanie życia naszego!

Co jest celem życia ? Życie człowieka objawia się w poczwórnej postaci: jako życie zmysłowe, duchowe, towarzyskie i religijne. Człowiek bowiem jest najprzód z natury swojej istotą złożoną i dwa światy w sobie łączącą, stąd życie jego przyrodzone podwójną ma postać: zmysłową zarazem i duchową. Po wtóre, jest on członkiem społeczeństwa, czyli wielkiej rodziny ludzkiej, której dobra, obowiązki, prace i boleści podziela, a stąd pochodzi życic towarzyskie albo społeczne. W reszcie, jest on dziełem Boga, od którego wziął początek i do którego winien dążyć, jako do ostatecznego końca, a stąd płynie życie religijne, dlatego tak nazwane, iż religia oznacza stosunek człowieka do Boga. Do tego czworakiego życia powołany jest każdy człowiek; a któreż jest jego zadaniem głównem, czyli, jak się mówi, jego przeznaczeniem ? Na cóż ostatecznie żyje człowiek? Czy może na to, by sobie — o ile można uprzyjemnił krótki pobyt na ziemi i jak najwięcej użył tu pociech? Ale na tej ziemi, wszelka pociecha pomieszana …

610
Walczyć o prawdę shares this

Nie sądźcie też, że po śmierci, aby tym pełniej zatriumfować, oddzieliła się od krzyża i odrzuciła krzyż. Wręcz przeciwnie! Ona [Mądrość Przedwieczna — Jezus] tak bardzo zjednoczyła się i niejako wcieliła w krzyż, że nie ma ani anioła, ani człowieka, ani żadnego stworzenia nieba i ziemi, które mogłoby Je od niego odłączyć. Ich więź jest nierozerwalna, ich przymierze wieczne: nigdy Krzyż bez Jezusa ani Jezus bez Krzyża!

niewolnikmaryi.com

Nierozerwalność Krzyża i Mądrości Przedwiecznej.

Z radością ofiarujemy czytelnikom ten znakomity fragment z „Miłości Mądrości Przedwiecznej i Listu okólnego do przyjaciół Krzyża” (św. Ludwik Maria Grignion de Montfort). [Jezus, Mądrość Przedwieczna, cierpiał] ze strony swoich uczniów, z których jeden Go sprzedał i zdradził, pierwszy spośród nich wyparł się Go, a pozostali Go opuścili. Wreszcie cierpiał ze strony wszelkiego rodzaju ludzi: królów, namiestników, sędziów, dworzan, żołnierzy, arcykapłanów, kapłanów, duchownych i świeckich, Żydów i pogan, mężczyzn i kobiet — słowem, ze strony wszystkich. Sama Jego Najświętsza Matka była dla Niego straszliwym nadmiarem udręki, gdy widział Ją obecną przy swojej śmierci, pogrążoną w oceanie smutku u stóp krzyża. 172. Nie sądźcie też, że po śmierci, aby tym pełniej zatriumfować, oddzieliła się od krzyża i odrzuciła krzyż. Wręcz przeciwnie! Ona [Mądrość Przedwieczna — Jezus] tak bardzo zjednoczyła się i niejako wcieliła w krzyż, że nie ma ani anioła, ani człowieka, ani żadnego stworzenia nieba …

250

Mam bardzo złe wiadomości…!!!!!!!!!!!!!! Kaja Godek - Fundacja Życie i Rodzina.

Szanowni Państwo , Drodzy Obrońcy Życia Dzieci
Piszę do Państwa z wielkim ciężarem na sercu. Mam złe wiadomości i powiem wprost: już dawno nie było tak źle jak teraz.
W Warszawie machina państwowa ruszyła przeciwko bezbronnym dzieciom i tym, którzy stają w ich obronie. Warszawska policja realizuje bezwzględne, polityczne zlecenie na obrońców życia, przekraczając przy tym granice bezprawia.
Mowa o nielegalnej, krwawej katowni aborcyjnej ABOTAK, którą feministki otworzyły w Warszawie, tuż pod oknami Sejmu, śmiejąc się wszystkim prosto w twarz.
Właśnie mija 17. miesiąc naszej nieustannej blokady tego miejsca - to już blisko półtora roku. Wolontariusze Fundacji Życie i Rodzina trwają tam nieustannie - organizując protesty, pikiety i Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji. Nie odpuszczamy ani na krok.
I właśnie dlatego uderzono w nas z wielką siłą.
Policja jako prywatna ochrona aborterek? Chyba tak, skoro zamiast ścigać przestępców, funkcjonariusze postawili sobie za punkt honoru …More

21K
IS 2201

Każdy naród, który dokonuje aborcji nienarodzonych dzieci, jest narodem ludobójczym, nawet jeżeli nie byłby związany np. z Wołyniem jako mordercy.